wtorek, 19 lipca 2011

Będzie lepiej....musi

..... I tak w kółko choć od jutro będzie lepiej, no a przynajmniej ja mam taką nadzieję, dziś się trochę zmotywowałam, bo byłam na zakupach i przez cycki się w zajebistą kieckę nie wcisnęłam, choć może rzeczywiście rozmiar był bardzo bardzo bardzo.....mały hyhy ^.^ no ale w końcu po to chcę schudnąć tzn. żeby mieścić się w małe ciuszki, jedyne co mnie trochę od motywowało to, to że obejrzałam foty modelek bez photoshop'a które wcale nie wyglądały tak jak na okładkach, nie chodzi tu o pryszcze ale o małe fałdki[???]  w sumie to nawet nie wstawię tych fot bo od motywuję innych, zauważyłam także że na wielu zdjęcia modelki albo zasłaniają fałdki obok pach włosami albo ręce kładą na biodrach, no ale cóż i tak ważą mniej ja też muszę mieć te 41kg trochę dziwne że nie np 40kg [???] no więc to dlatego że Peggy, która jest jedną z moich idolek pośród modelek o ile dobrze pamiętam ważyła 40,5 a miała 163cm,a że była idealna to sądzę że taka waga jest idealna.
 Jutro około 21 jadę na obóz do Bielic, tam nie będę jadła słodyczy, no bo niby skąd choć na pewno będą nam dawać, ale jeśli sama sobie nie będę mogła wziąć to na pewno nie będę jadła, posiłki regularnie, niby idealne warunki, a jednak coś...nie będę miała wagi :o *.*- i co ja mam zrobić ja tak nie wytrzymam tego napięcia, no i martwię się też że ktoś coś przyuważy znajdzie notes kalorii i nie będzie mnie przekonywał do przestania choć to pewnie też, ale zadzwoni do matki. No ale miejmy nadzieję że coś takiego nie nastąpi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz