czwartek, 3 listopada 2011

A no i muszę wcisnąć się w stare body mojej mamy (moimi piersiami :D) i w spodnie na około 150

znowu powrót ? żadnego obiecywania

Dobra teraz chcę mieć do stycznia 45kg :( od 1 stycznia może nie dokładne od 1, będzie basen i chcę schudnąć żeby dobrze wyglądać, w tamtym roku nie chodziłam na basen, trochę z lenistwa, i trochę też przez to że nie miałam stroju (dobrego stroju) mój były strój jest dla mnie za mały, nie ze względu na wagę ale przez to że mam duże piersi, (których przez schudnięcie zamierzam się pozbyć) ciężko mi przez to znaleźć strój, bo z reguły góra za mała, a dół za duży.

śniadanie: bułka z masłem i pasztetem
               pół batona małego
               3 kawałki czekolady
               chupa chups
obiad: ziemniaki z sosem do pieczeni z odrobiną buraczków
          budyń 104kcal
          kawałek chleba suchego 20kcal

Nie brzmi to może obiecująco ale dużo też chyba nie jest .

Ciągle sobie obiecuje :( a potem znowu jem, no przynajmniej schudłam 0,5kg ostatnio na nic nie robieniu, hmmm teraz już nie będę obiecywać będzie co będzie, na razie trzymam się tego że mam jakiś cel i chcę go osiągnąć zresztą muszę popracować odrobinę nad ciałem żeby się popisać na basenie :p



czwartek, 13 października 2011

Ehh znowu wróciłam.... z wagą 56kg i wzrostem 166cm taa przynajmniej 2 cm więcej, ale nawet mi mówią że przytyłam..kur*** jestem załamana wczoraj było 57 ale głodowałam
dobra biore się za odchudzanie teraz musi sie udac .

czwartek, 8 września 2011

hmm jak na razie jest dobrze,
rosol 641 kcal
budyn 104kcal
juz dzis nie planuje nic jesc, wczoraj bylo top model, co mnie holernie zmotywowalo

niedziela, 4 września 2011

dziś mam nadzieję że nic już więcej ni zjem :(
 płatki z mlekiem
 mars 212kcal
jogurt nie wiem kur** jaki gdzieś z 120kcal
danio 156kcal
kawałek czekolady 170kcal
RAZEM : 658kcal
zawsze kiedy się nażre to mówię "od teraz się odchudzam" ale mam już tego dość także muszę się pociąć żeby pamiętać :/

czwartek, 1 września 2011

Że co kurwaaa!!!!!!???

ja pierdole -,-' dobrze że już szkoła, bo mi się kurwa przytyło przez te wakacje tylko, niby idealniee...te 54kg jebie mnie to, ja chce mieć max 45kg i nie chce mieć biustu, zna ktoś sposób na pozbycie się go.? bo ja go oddam 2/5, ostatnio spojrzałam ile waży jaki rozmiar i z tego co widzę dodaje mi to około 9kg O.o ale też możliwe jest że ważę więcej przez to że dosyć ostro ćwiczę przez dość długi czas, a jem normalnie hmm to już będzie chyba 12 dzień a6w i już wiem że z tym się nie poddam, bo przyznam że widzę efekty, może i jak na razie małe, no ale są, teraz jest mi nie dobrze i nie mam na nic ochoty ufff.I mam nadzieję że przez ten wpis bardziej się z motywuje, powiem też że dosyć często oglądałam kiedyś FTV (fashion tv) jeśli ktoś by nie wiedział to powiem że jest to "najbardziej znany i posiadający największy zasięg kanał telewizyjny o modzie.Powstał w 1997 i jest własnością francuskiego biznesmena polskiego pochodzenia, Michela Adama Lisowskiego. Przez całą dobę prezentuje kilkuminutowe klipy z pokazów mody (często ujęcia z różnych pokazów łączy się w jeden, tematyczny klip). Oprócz telewizji, pod charakterystycznym znakiem diamentu działa także rozbudowany serwis internetowy i sieć barów.
W Polsce kanał dostępny jest na wszystkich platformach cyfrowych, w wielu sieciach kablowych, a także w niekodowanym przekazie satelitarnym." i jest to także jedna z najbardziej motywujących rzeczy, no to jak na razie tyle, ja spadam pisać sobie jadłospis jakiś :p

piątek, 5 sierpnia 2011

nie jest źle

dziś nie tak dużo i mam nadzieje że tak zostanie, a przy okazji oświadczam że jest to mój drugi dzień a6w
 parówka sojowa-176kcal
 bułka do hot-doga-166kcal
 EDIT:5 żelki-194kcal
 actimel-69kcal
 pomidor koktajlowy-5kcal
 RAZEM-556kcal

a na wadze 51kg

czwartek, 4 sierpnia 2011

Aaaaaa......:(((((

Dziś przesadziłam i się najadłam i jak zwykle dopiero teraz przyszła mi ochota na nic nie jedzenie :( no ale cóż tak dla motywacji i tak postanowiłam napisać co zjałam
bułka z almette:
2 hot dogi (sojowe): 700kcal
3 pierniki w czekoladzie: 400kcal
2 kawałki czekolady:200kcal
1 łyżka twaroga truskawkowego jakiś tam dżogart:150kcal
2 kubki wody z syropem malinowym:200kcal
 RAZEM: 1650kcal

wtorek, 2 sierpnia 2011

Już wróciłam z obozu i zostałam mile zaskoczona, bo jadłam tam "co popadnie" więcej chipsów niż w cały rok zjadłam, choć były też dni kiedy nic nie jadłam, no i weszłam na wagę....a tu proszę 50kg yeaa, chociaż nie wiem czy schudłam bo nie wiem czy wcześniej przytyłam, wiem tyle że nie chcę przytyć
 wstałam o 15 także trochę dziwnie dziś jadłam, mam zamiar stopniowo wracać do jedzenia bardzo mało
 kopytka na słodko: 400kcal
 4 śliwki: 100kcal
 trochę nic'nack'ów: nie mam pojęcia, bo wyjęłam orzeszki!!!
reszta:200kcal


 pewnie jeszcze se coś zjem :(

środa, 20 lipca 2011

cieszyć się czy nie?

Może to i głupio zabrzmi ale mam dziś problem z żołądkiem i z jednej strony się cieszę bo pewnie schudnę więcej niż normalnie :D
 Dziś nie zjadłam nadzwyczaj mało bo znów powoli wracam, a nie chce jo-jo
śniadanie: płatki z mlekiem
2 śniadanie: bułka z kruszonką 290kcla zaskakująco mało c'nie :D
                  banan 169kcal
a matka planuje frytki :'(

wtorek, 19 lipca 2011

Będzie lepiej....musi

..... I tak w kółko choć od jutro będzie lepiej, no a przynajmniej ja mam taką nadzieję, dziś się trochę zmotywowałam, bo byłam na zakupach i przez cycki się w zajebistą kieckę nie wcisnęłam, choć może rzeczywiście rozmiar był bardzo bardzo bardzo.....mały hyhy ^.^ no ale w końcu po to chcę schudnąć tzn. żeby mieścić się w małe ciuszki, jedyne co mnie trochę od motywowało to, to że obejrzałam foty modelek bez photoshop'a które wcale nie wyglądały tak jak na okładkach, nie chodzi tu o pryszcze ale o małe fałdki[???]  w sumie to nawet nie wstawię tych fot bo od motywuję innych, zauważyłam także że na wielu zdjęcia modelki albo zasłaniają fałdki obok pach włosami albo ręce kładą na biodrach, no ale cóż i tak ważą mniej ja też muszę mieć te 41kg trochę dziwne że nie np 40kg [???] no więc to dlatego że Peggy, która jest jedną z moich idolek pośród modelek o ile dobrze pamiętam ważyła 40,5 a miała 163cm,a że była idealna to sądzę że taka waga jest idealna.
 Jutro około 21 jadę na obóz do Bielic, tam nie będę jadła słodyczy, no bo niby skąd choć na pewno będą nam dawać, ale jeśli sama sobie nie będę mogła wziąć to na pewno nie będę jadła, posiłki regularnie, niby idealne warunki, a jednak coś...nie będę miała wagi :o *.*- i co ja mam zrobić ja tak nie wytrzymam tego napięcia, no i martwię się też że ktoś coś przyuważy znajdzie notes kalorii i nie będzie mnie przekonywał do przestania choć to pewnie też, ale zadzwoni do matki. No ale miejmy nadzieję że coś takiego nie nastąpi

wtorek, 12 lipca 2011

Ja już nie mogę najpierw 3dni pieknie schudlam 2kg ale potem olewka znow piknie następnie olewka a dziś znow piknie i tak mam nadzieje pozostanie w sumie to przez mą nie świadomość kaloryczności sera trochę zawyżyłam limit no ale cóż przynajmniej nie żarłam jak grubas ^^

Bilans na dziś:
śniadanie: ---
obiad: 3 kawałki chleba specjalnego 60kcal i łyżka almette 47kcal 107kcal
 kolacja: zapiekanka: pół zwykłej pszennej bułki 109kcal
              320kcal      3 plastry sera żółtego 150kcal           
                                ogórek kiszony 7kcal
RAZEM: 427kcal

czwartek, 7 lipca 2011

2dzień skinny girl=zawalony

śniadanie: pomidor 30kcal
obiad:4ziemniaki 232kcal
         kubek redds'a 100kcal
         trochę sałaty z rzodkiewką 7kcal
RAZEM=370kcal

środa, 6 lipca 2011

Koleżanki się dowiedziały i namówiły do zaprzestania, na jakiś czas przestałam i zapomniałam, ale teraz znów chce do tego wrócić, bo to daję mi większą radość i poczucie własnej wartości oraz samokontrolę, pro-ana jest moją najlepszą przyjaciółką i wreszcie zrozumiałam że nie mogę jej zostawić jak mogłam być tak głupia, żarłam jak świnia ale teraz zaczynam znów z dietą skinny girl

śniadanie: 3 kromki chrupkiego 60kcal
                  łyżka almette 47kcal
razem:107kcal
obiad: kalafior 44kcal
            brokuł27kcal
            3 łyżki bułki tartej 3*28=84kcal
            trochę masła 37kcal
razem:192kcal
RAZEM:  299kcal

jak na razie tyle dziś może być 400kcal

czwartek, 19 maja 2011

19 maj-chyba zjadłam za duzo :c

hej
dziś zjadłam:
śniadanie-truskawki z maślanką naturalną około-96kcal
2 śniadanie-3 pomidory koktajlowe około-10kcal
obiad-gotowane ziemniaki z liściem sałaty ze śmietaną-72kcal+2kcal+11kcal=85kcal
jak na razie to 191kcal
potem pewnie zjem mizerie z naturalnego jogurtu zamiast śmietany więc około-40kcal
 co razem daje-231kcal
Chudego :*
*Hej wszystkim*
Zawsze ten pierwszy wpis jest najtrudniejszy także postaram się pisać zwięźle,

No wiec jestem z ruchu *pro-ana*
a jakby ktoś nie wiedział co to znaczy to powiem, że *Pro-ana (pro-anorexia = "za anoreksją") – termin odnoszący się do promocji anoreksji jako stylu życia. Pro-ana traktuje anoreksję nie jako zagrażające życiu zaburzenie psychiczne, lecz jako świadomy wybór.*
Jestem motylkiem (pro-ana) od 5 dni łącznie z tym, czyli w moim przypadku na diecie 280-290 kcal
Powiedzieć więcej niż tyle że nazywam się *Marta* nie mogę,
ponieważ wszyscy myślą że z tym skończyłam